- Cześć.
- Jak się zaczęła twoja historia z grajkownią?
- Naprawdę chcesz wiedzieć?
- Tak.
- Przecież to jest straszniejsze od japońskiego show!
- Przeboleje, postawisz mi ćwiartkę to obejrzę nawet twoje gameplaye.
- Dzięki za komplement. :|
No więc, pewnego razu nad rzeczką.. nie zaraz, to nie to.
Dawno, dawno temu, A.D. 2009, w zimę, zainstalowałem po raz kolejny grę Counter-Strike, wersja oryginalna of course.
Jako, że po powtórnej instalacji, nie miałem żadnych serwerów w zakładce "Ulubione", postanowiłem jakieś wyszukać, godzina była może 20:00.
Szuka, szuka... jest ponad 1000 serwerów, ukazało się moim oczom ****24 FFA - tak, cenzura jest specjalnie.
Wszedłem i od razu był pierwszy cziter, jechał na perfidnym aimie, admina oczywiście nie byyło, ale wcisnąłem tabulator i zgadnijcie kto grał tam... no?, no? Tak, macie racje, Veru. No, ale cziter mnie nie zraził, zresztą dostał bana, ja zaraz kończyłem, ale zapisałem serwer do favorites.
Na następny dzień, cs, serwer i jedziemy, znowu był Veru
Zaczyna się na h a kończy na aerde. Tak jest, haerde
FFA podupadało, ale PIERWSZY SERWER GRAJKOWNI trzymał się dzielnie. Veru przeskoczył na grajkownie i mnie zaprosił. Chciałem zobaczyć co on tam widzi. Wszedłem. Grało z 12 osób? W tym ja, Veru i Karolina. Pograłem pare dni, miałem dobre stosunki ze wszystkimi i mnie polubili, poza tym przypomniałem sobie te słowa... no i napisałem podanie! Oczywiście full wyjebka, wszyscy na tak, a co. Tylko trzeba było wpłacić składkę na konto pomidorka i już miałem admina(Wcześniej, jak grałem na tym żałosnym FFA, proponował mi na TP/FFA - tak wtedy się nazywało, admina za darmo, oczywiście ofertę przyjąłem, ale tam może raz wszedłem... żałuj, seba, żałuj). Veru, już miał tam admina oczywiście. No grałem chyba z miesiąc... no i stało się co się stało, a grajkowni wyszło to na dobre. Haerde podziękował za pomoc i odszedł... i założył stronę serwera.
Dużo ludzi poszło razem za grajkownią i chwała
Nastąpiła zmiana forum. Nasz serwer i forum się rozwija! Coraz więcej użytkowników. Zrobiliśmy drugi serwer, zgadnijcie jaki! Niegdyś prześwietny, teraz trochę gorzej. Tak, znowu dobry strzał. SERWER DEATHRUN. Za namową jawora, moją i Veru, został on założony. Jawor całe 50 zł poświęcił na ten cel, bo wtedy grajkownia nie miała z czego po prostu. Serwer był z nieistniejącego już game2play, serwer pożył może z tydzień? Potem game2play się rozpadło a kasy nie ma znów. No nic, ale deathrun musi być! Więc wybór padł na wilan. Of course, od początku miałem tam admina. Wpłaciłem później składkę. Serwer ten na początku był bez autobh i chwała mu za to! Później mała konfiguracja znów, mapy, dr manager i o zgrozo autobh, ale mi to zwisało
- Jakbym to pisał wcześniej, to bym napisał więcej, a tak to piszę tyle co pamiętam.
- Nie trzeba było opierdalać się, tylko pisać.
- Myślisz, że mi się chciało?
- Tak, myślę, że Ci się chciało.
- To źle myślisz.
- Pij więcej, to będziesz bardzo dużo pamiętać…
- Dzięki za troskę -.-
…
- Ej, ty na koniec wakacji zrezygnowałeś z funkcji admina na DR, nie?
- Tak, ale napisałem podanie na admina na serwer BF2.
- To o tym opowiedz.
- No, okej.
Złożyłem podanie na admina na serwer BF2, który wtedy był bez włączonych odznak i chwała mu za to.
Oczywiście wszyscy się zgodzili. Więc zostawiłem serwer DR, bo mnie już nie kręcił i nie było z kim pograć dla zabawy. Po adminowałem może z miesiąc, zbanowałem parę osób, bo jak ja byłem, to cziterów nie było. Później tajemniczo zniknąłem, na czas nieokreślony.
- Jak na czas nieokreślony.
- No po prostu. Poszedłem bez słowa.
- No tak, ale znowu jesteś.
- Wróciłem w grudniu.
- To weź o tym opowiedz.
- Tylko, jeżeli zgadniesz, jak się witają papieże.
- Papież jest tylko jeden, ha!
- Wiedziałem, że to zły pomysł…
Odpaliłem przeglądarkę, wszedłem na forum, no i dużo się pozmieniało. Na początku takie What the fuck is wtf. Nie.. tu pomyliłem kwestię, więc jeszcze raz.
Odpaliłem przeglądarkę, wszedłem na forum, no i dużo się pozmieniało. Na początku takie What the fuck, dużo użyszkodników na forum. Pomyślałem sobie, dobrze zagrać rundkę w CS. Wszedłem na DR i kutwa, nikogo tu „nie znam”, ale zdziwił mnie opadnięty poziom tego serwera, dużo więcej dzieci na nim grało i praktycznie były teksty typu: „Ja mam więcej fpsów”, „Ja przeszedłem więcej razy niż ty”. Chociaż, czasem można było się pośmiać.
Niedługo później, napisałem, hardemu, że chętnie bym po adminował, ale nie mam kasy, a on mi na to, że się zrobi. No i miałem admina spowrotem. Chociaż po adminowałem chyba 2 miesiące, a później już nie grałem w cs, to i tak znowu wspomogłem serwer. Porzuciłem grę w CS, ponieważ przestał mnie, no nie wiem… rajcować?
- No okej, wtedy porzuciłeś grę, czy teraz już grasz?
- Nie i nie zamierzam.
- A czy będziesz zamier… Dobra, to już powiedziałeś. Widać, że byłeś praktycznie od początków Grajkowni.
- Tak można powiedzieć.
- Całkiem dużo tu opowiedziałeś, a jaka jest twoja opinia o Grajkowni?
Prężnie rozwijająca się sieć serwerów z 7 serwerami, świetnymi adminami i „Hall of Famerami
Chcę tu podziękować Verunosowi, głównie za wkurwianie
Haerdemu, Greenowi i Jaworowi(tobie, głównie za Deathruna, czyli 2/5 kawałka mojej gry na Grajkowni).




Temat jest zamknięty



Do góry

















